stoję w deszczu
mokra zziębnięta
siwe usta drżą i w bezruchu wyrzucają z siebie niemy krzyk
upadam pochylona głowa staje się za ciężka
opada
z mokrych włosów płyną nici wody
staje się wodospadem nicości
takim chłamem na wysypisku
gnojem płaczu żebraka wśród bogatych
umiesz mi powiedzieć ile kosztuje w tym świecie spokój?
ile kosztuje czystość białej pościeli
a ile lekki oddech pełen tlenu???
nie umiesz
a dlaczego
bo sam jesteś pogubiony
sam stałeś się brakiem odpowiedzi na moje pytania
nie umiesz mnie nie czytasz
zasłonięte kotary nad łóżkiem
zarośnięte kwiaty
zajebany rów powodziowy i woda wpływa do domu
płaczą dzieci
topi się cały majątek życia tych ludzi
a cały czas pada
nic nie jest suche
wszystko pokryło się mokra zgnilizna
a te moje mokre włosy opadały na twarz
hehe
jest jak chciałeś
ty tam na górze
jest jak chciałeś
zajebałeś mnie woda deszczem który cuchnie
kolorem czarnej szarości
jeszcze ci mało
jeszcze mnie doświadczasz
nieźle kurwa
ile dni jeszcze mam tak tu siedzieć
w tej kałuży
ile dni udawać ze to Zycie
ze to egzystencja
gra film
jakieś nieudane przedstawienie
niezłego aktora obstawiłeś w tym kadrze
niezły z ciebie reżyser
ale wiesz co
podniosę się
chuja tam
podniosę się
bez ciebie ...sama i nikt już nigdy nie sprawi ze będę mokra i będę ryczeć
ni chuja nikt
nieudane przedstawienie dostanie Oskara
nagrodę za najgorsza grę aktorska :D
widzisz jak się podnoszę
otrzepuje z wody
unoszę Głowę do nieba i krzyczę
patrz mi w oczy
teraz ja rządzę
i nikt inny
to moje kurwa Zycie i nikt nie ma klucza do jebanej furtki ..amen

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz