poniedziałek, 25 czerwca 2018

okno





chcesz mnie oddać
chcesz spakować mnie w duży karton
i oddać
ale dlaczego?
bo stałam się niewygodna
bo ciągle pytam dociekam bo nie wierze
mój aniele
rozłóż skrzydła ale nie wypuszczaj ze szpon które mocno trzymają


te obślinione dromy tylko na to czekają
siedzą ukryte w ciemnym zaułku i sapią czerwonością ślepi


a ty chcesz mnie oddać
mój aniele


jestem tylko ulotnym puchem masz prawo to zrobić wypuścić
ja i tak kiedyś zniknę
a obiecane mi niebo tak naprawdę dla mnie nie istnieje
nie ma w nim miejsca dla mnie


poza tym anioły nie istnieją
anioły to tylko nasze marzenie o opiekunie naszych myśli


jest wieczór i zaraz pewnie niebo zakryje się ciemnością
dobranoc


amen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz