piątek, 22 czerwca 2018

kawa




nie przeproszę cie już nigdy za nic
nie powiem słowa
nie napisze 
nie zapłacze
nauczyłeś mnie tego żeby żyć jałowym powietrzem
nauczyłeś mnie  wyrzucania z otocznia gęstej smoły przez którą nie da się oddychać
pokazałeś moją naiwność
moja głupotę
ale pokazałeś tez krainę przed którą zawsze drżałam
do której zawsze bałam się wejść
ale sam oceń ..czy nie miałam racji?
ja tam jeszcze  posiedzę trochę
może popłaczę podumam potęsknię
ale wynajmę za jakiś czas niszczyciela
i zaora cała ta piękną krainę
posadzę tam chwasty i będę pielęgnować
niech nigdy więcej na tym podłożu nic nie wyrośnie

nie przeproszę ale podziękuję
już na zawsze zostanie w moim sercu zalaminowane uczucie 
zamykam je 
ale nie zapomnę
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz