czwartek, 21 czerwca 2018

Wstręt

Rozebrał Cie ze wszystkiego co miałaś na sobie
Wyrzucił z samochodu na krawęznik przed witryna duzego sklepu
"Nie rycz głupia, to nic nie da.."
Stoisz naga na ulicy
Z brudnej splugawionej skóry kapie ci aż wstret do samej siebie


On miał klucz do Ciebie sama mu go dałaś
Głupia naiwna istoto
Tyle miałas swojego a jednak nawet To oddałaś

Stój tam teraz a nawet i mozesz usiąść mnie to juz nie obchodzi 
Za duzo mnie  kosztuje utrzymywanie takiego pasozyta osobowości..

Rozebrał  cie i wyrzucił...
Teraz ci nie jest głupio???
A prosiłam błagałam
bo miłośc bo uczucia bo kuzwa On..

Masz na co zasłuzyłas nawet mi ciebie nie żal...
Nie ma litości dla tak niskich wartości samego siebie pamietaj..
Tylko najgorsze w tym wszytskim jest to że 
widzę uśmiech w kąciku ust twoich
Ty sie cieszysz Dziewucho 
Jestes z siebie zadowolona i dumna
Bo powiedział "Kocham" a tobie tylko o to chodziło..

Idz do domu kobieto 
idz nawet naga przez centrum miasta
Wejdz do domu przemyj twarz i wracaj do niego 
Na poprawke 
Tylko pamietaj 
Dla mnie jestes sprzedana rzeczą Towarem..

Odróc wzrok ode mnie 
juz cie nie znam

czesc



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz