Spójrz przed siebie
Spójrz na dłonie które trzymają mocno czarną kierownicę..
Za okno brudnej zakurzonej szyby auta..
biegnie sarna ..widzisz jaka jest lekka jaka delikatna
Jak emanuje z niej wolność ulotność...
Widzisz w niej to czego człowiek czasem szuka tysiące pokoleń i wie ze nie znajdzie ..myślisz ze jest teraz szczęśliwa
a ona płynie
w tym swoim locie nad zielonym dywanem traw i przepięknych kolorów chwastów
Ależ to pozory ...
Spójrz jeszcze raz ..włącz spryskiwacze obmyj szybę..
Ona ucieka przed mroźnymi zębami kapiącej czerwonej od głodu śliny
Wie że za chwile straci oddech dlatego tak szybko łapczywie kradnie ostatnie milimetry powietrza..
Jeszcze trochę ..
Jeszcze jeden dwa oddechy żeby tylko nacieszyć się życiem
te jej ostatnie sekundy to jak twoje kilka lat życia w starości ..być może samotności tego nie wiadomo ..
Znika ci z horyzontu
A ty zapalasz Start wrzucasz bieg i odjeżdżasz
Rozpogodziło się ..już nie ma takiego upału..
Pora wracać do domu..
Ale wiesz co ..
Zachowałeś się jak jałowa istota..nawet przez myśl ci nie przeszło jakiego cierpienia doznała sarna..
Byłeś tak zajęty własnym przezywaniem niedopiętego guzika ze zatraciłeś się w tym co inny nazywają znieczulicą..
Ona już nie żyje ale ty tez nie ..
Wiec proszę cie następnym razem nawet nie czyść szyby z kurzu tylko poprostu odjedz..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz