piątek, 22 czerwca 2018

ogród 1

Naga idę po torfowisku
zapadł zmrok
jest chłodniej niż godzinę temu
Co chwilę wiatr wpada w rozpuszczone długie włosy 
Ale idę dalej

(zastanawiam się teraz to pisząc dlaczego nie biegłam wtedy, nie uciekałam)

Stopy są mokre i zabrudzone od czarnej ziemi i kawałków drzewa
Nie rozglądam się nie boję
czuje dziwne bezpieczeństwo
ciepło na nagim ciele 
 

 Za mną zachodzi słońce
 niebo nabrało czerwieni
drzewa  straciły zieleń
a torf zaczął błyszczeć w mroku

Widzę przed sobą  furtkę 
drzwi do wyjścia z tego ogrodu

Teren otoczony wysokim płotem
pokryty jedynie wilgotnym dywanem 
żadnego  żywego źdźbła trawy 
mokra nierówna ziemia

Nigdy nic tu nie rosło i nie urośnie 
poza tymi czarnymi drzewami
A tak tu kurwa bezpiecznie 
nie miał tu nikt wstępu widać stad to zaniedbanie i pustka

(wtedy tego nie trzeba było rozumieć )

Krok po kroku zbliżam się do wyjścia 
oglądam się za siebie 
zatrzymuje
Czy na pewno chce opuścić to miejsce????
"pomyśl mała"
"pomyśl"

Na policzku pojawiła się łza
zimna martwa łza

"Głupia nie płacz!"
"zabraniam"

Idę dalej 
łza splynęła upadła na ziemie i oparzyła ją
mimo mrozu jaki w niej był

Za murem płotu pojawił się chaos
głos zabieganych ślepych  ludzi
miasto 
życie cywilizacja tłumy 

"chcesz tego mała?"

Ale jeszcze jedno spojrzenie na ogród
ostatnie
zupełnie niepotrzebne....

Stoi on 
ciemny wysoki wyraźne rysy sylwetki
potężna budowa ciała

Szedł cały czas za mną 
a ja nie widziałam
nie czułam oddechu na szyi i wzroku na ciele

On coś trzyma w reku
to jest Ból, długi czarny skórzany Ból
oczy mu iskrzą spojrzeniem
płoną wściekłością
teraz juz mnie nie wypuści czuje to 
Teraz ..jak chce opuścić bramy tego miejsca 
jak juz się zdecydowałam musiał się pojawić On....
Nie wypuści mnie już...

Będę jego Niewolnikiem

Jedna moja stopa stoi juz po drugiej stronie
juz się kapie w Słońcu rzeczywistości i normalności życia 
jedna juz oddycha szarym powietrzem rutyny..
tylko jedna..

On podnosi rekę do góry i Ból nabiera energii
uderza ..mocno
pojawia się krew 

Nakazuje mi wrócić cofnąć się 
Natychmiast!!!

Tylko kim On jest?
Kim jest ta nienawiść w nim?

Chwyta  mnie za ramię
wciąga do ogrodu 
zamyka drzwi bramę ..furtkę

Wymazuje mi z pamięci myśl o opuszczeniu
i ponownie wlewa we mnie poczucie mylnego bezpieczeństwa

Niestety we mnie się wszystko juz broni 
On ze mną nie wygra 
nie wygra z moja duszą
okalając ciało dodaje mi więcej siły..
mimo ze jestem jego Niewolnicą





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz