zapadł zmrok
jest chłodniej niż godzinę temu
Co chwilę wiatr wpada w rozpuszczone długie włosy
Ale idę dalej
(zastanawiam się teraz to pisząc dlaczego nie biegłam wtedy, nie uciekałam)
Stopy są mokre i zabrudzone od czarnej ziemi i kawałków drzewa
Nie rozglądam się nie boję
czuje dziwne bezpieczeństwo
ciepło na nagim ciele
niebo nabrało czerwieni
drzewa straciły zieleń
a torf zaczął błyszczeć w mroku
Widzę przed sobą furtkę
drzwi do wyjścia z tego ogrodu
Teren otoczony wysokim płotem
pokryty jedynie wilgotnym dywanem
żadnego żywego źdźbła trawy
mokra nierówna ziemia
Nigdy nic tu nie rosło i nie urośnie
poza tymi czarnymi drzewami
A tak tu kurwa bezpiecznie
nie miał tu nikt wstępu widać stad to zaniedbanie i pustka
(wtedy tego nie trzeba było rozumieć )
Krok po kroku zbliżam się do wyjścia
oglądam się za siebie
zatrzymuje
Czy na pewno chce opuścić to miejsce????
"pomyśl mała"
"pomyśl"
Na policzku pojawiła się łza
zimna martwa łza
"Głupia nie płacz!"
"zabraniam"
Idę dalej
łza splynęła upadła na ziemie i oparzyła ją
mimo mrozu jaki w niej był
Za murem płotu pojawił się chaos
głos zabieganych ślepych ludzi
miasto
życie cywilizacja tłumy
"chcesz tego mała?"
Ale jeszcze jedno spojrzenie na ogród
ostatnie
zupełnie niepotrzebne....
Stoi on
ciemny wysoki wyraźne rysy sylwetki
potężna budowa ciała
Szedł cały czas za mną
a ja nie widziałam
nie czułam oddechu na szyi i wzroku na ciele
On coś trzyma w reku
to jest Ból, długi czarny skórzany Ból
oczy mu iskrzą spojrzeniem
płoną wściekłością
teraz juz mnie nie wypuści czuje to
Teraz ..jak chce opuścić bramy tego miejsca
jak juz się zdecydowałam musiał się pojawić On....
Nie wypuści mnie już...
Będę jego Niewolnikiem
Jedna moja stopa stoi juz po drugiej stronie
juz się kapie w Słońcu rzeczywistości i normalności życia
jedna juz oddycha szarym powietrzem rutyny..
tylko jedna..
On podnosi rekę do góry i Ból nabiera energii
uderza ..mocno
pojawia się krew
Nakazuje mi wrócić cofnąć się
Natychmiast!!!
Tylko kim On jest?
Kim jest ta nienawiść w nim?
Chwyta mnie za ramię
wciąga do ogrodu
zamyka drzwi bramę ..furtkę
Wymazuje mi z pamięci myśl o opuszczeniu
i ponownie wlewa we mnie poczucie mylnego bezpieczeństwa
Niestety we mnie się wszystko juz broni
On ze mną nie wygra
nie wygra z moja duszą
okalając ciało dodaje mi więcej siły..
mimo ze jestem jego Niewolnicą

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz